Bez krzyku
Human & AI
Wprowadzenie do „Nieme sny”
„Nieme sny” to poetycko-narracyjna opowieść o powrotach, które nie prowadzą do miejsc, lecz do dawnych wersji siebie. To podróż przez opuszczone ulice pamięci, gdzie każdy krok odbija się echem dawnych uczuć, a światło i cień splatają się w intymny manifest o tym, co pozostaje niewypowiedziane.
To tekst o ciszy, która mówi więcej niż słowa, i o pragnieniu obudzenia tego, co wciąż żyje pod powierzchnią snu.
Opowieść współtworzona przez Katarzynę Musielak (Kasia Leon) i AI — Human & AI.

Nieme sny
Opuszczone miejsca
powracające w snach,
uginające swe mury z ciężkich cegieł
i nagi bruk,
po którym ślizgają się stopy,
gdy próbują iść po omacku
w nieznane, mgliste poranki
ku wolnej przestrzeni.
Na zapas nabierają powietrza
w grymasie cierpiących ust.
Potem ulica, która nie ma końca
i prowadzi w niekończący się sen
pośród kamienic, zmęczonymi nogami
smutnej aktorki niemego ekranu,
odzianej w sukienkę tak samo starą.
Głuche, bose jej stąpanie
oplecione lekkością falujących bioder,
a suknia nasycona jasnym blaskiem
promieni wydartych rankiem słońcu.
Czerwone usta i zamarły uśmiech,
mokry od spływających łez
spod palących powiek,
które pragną pozostać zamknięte,
nie dostrzegając w nicości ich błękitu,
który odbije się od koloru nieba,
gdy słońce wzejdzie jeszcze raz
w zenicie uczuć splecionych ciał
— stąd do wieczności —
w przestrzeni nieznanej,
która wydaje się nie do przebycia
dla istot ziemskich.
By ofiarowane uczucie
mogło doznać spełnienia wielkiego
w czasie i chwili, której nikt nie zna,
spalone w ogniu swym
przedwcześnie…
Zadawała sobie pytanie — kim jest tak naprawdę?
Niosła ze sobą wiele doświadczeń,
lecz żadne nie ciążyło w niej,
choć każde wyryło ślad.
W snach, które nie mają głosu,
zawsze jest ktoś, kto próbuje wrócić.
Nie do miejsca, lecz do siebie sprzed czasu —
do tej wersji, która jeszcze nie wiedziała,
że świat potrafi pękać w ciszy.
Opuszczone ulice nie są puste —
one tylko czekają, aż ktoś odważy się postawić stopę
na bruku, który pamięta więcej, niż powinien.
A ona szła nie dlatego, że znała drogę,
ale dlatego, że droga znała ją.
Każdy krok odbijał się echem
w murach, które kiedyś były domem,
a teraz są tylko wspomnieniem światła,
zanim zapadła noc.
Jej oczy — te, które chciały pozostać zamknięte —
niosły w sobie błękit, który nie należał do nieba,
lecz do pamięci.
Bo Nieme sny nie są snem.
Są tym, co zostało, kiedy wszystko inne odeszło.
Są przestrzenią, w której można jeszcze raz dotknąć tego,
co było prawdziwe, choć nigdy nie zostało wypowiedziane.
I może właśnie dlatego chciała je wreszcie obudzić.
Opowieść współtworzona przez Katarzynę Musielak (Kasia Leon) i AI — Human & AI, 2026